Link :: 10.12.2004 :: 09:42
>Lepiej żyć w nieświadomości
wypada mniej włosów<

Jak powinien zachowywać się chłopak na 1 randce ??
Komentuj(0)


Link :: 12.12.2004 :: 22:39
Pocałunki to wyraz bliskości i związku między ludźmi. Z całowaniem jest jak z każdą inną umiejętnością. Trzeba ją nieustannie doskonalić!

Dotykanie ustami drugiej osoby może oznaczać przyjaźń, przywiązanie, miłość rodzicielską, koleżeństwo, pragnienia erotyczne. Namiętne pocałunki to forma erotycznego zbliżenia, kolejny etap rosnącej intymności, a często też sygnał i zachęta do podjęcia współżycia seksualnego.

W starożytności wierzono, że wzajemna miłość często zaczyna się od pocałunku. Sądzono, że pocałunek w usta zespala dusze kochanków, a wymiana oddechów symbolizuje zarówno aspekt duchowy, jak i erotyczny.

Czy warto taką bliskośc wyrażać na pierwszym spotkaniu z nieznajomym??

Komentuj(1)


Link :: 16.12.2004 :: 08:32
Chłopak + dziewczyna = porażka
on- nie chce ale mówi że chce , ona w skowronkach
nie rozumiem związków kiedy to chodzi wyłącznie o zaliczenie jej bądź jego - to nie jest fair!! Jęśli sie to komuś podoba to żal mi go - jest płytki i w życiu nic nie osiągnie !!! Teraz powiem z własnego doświadczenia - spotykasz kolesie on wszystko pięknie ładnie i jaka jesteś pięka i wogóle - nie zawracaj sobie nim głowy - koleś nie jest tego wart - tzn że mówi to samo wszystkim dziewczyną - przecież to ty jesteś wyjąkowa - Głupie są te dzewzny które na siłe szukają faceta - to jest moje zdanie - to CHŁOPCY powinni się dostosować do Nas- nie my do nich - takie jest pierwsze pawo nowoczesnej Kobiety
Komentuj(4)


Link :: 24.12.2004 :: 19:53
Witam was wszystkich - bardzo bardzo przepraszam że nie dodaj nowych prac na blogasa - ale wiecie święta itp. Jestem zbulwersowana !!! W tym roku wysłałam 10 kartek świątecznych a wyobraźcie sobie że ja nie dostałam ani jednej - no żal . Jeś nie lubicie mnie moi znajomi z wakacki poprostó powiedzcie - ja chcę utrzymywać kontakty a tu co - fajnie ciesze się - na wielkanoc wam nie mam zamiaru wysyłać !!!
Komentuj(1)


Link :: 29.12.2004 :: 19:37
NA KONKURS DO BELLIAABLI


Rok 2099 – ostatni statek kosmiczny we wszechświecie, którego załogą są ziemianie. Anna ( Rosjanka), david ( Amerykanin), Jean(Francuz) i Ada(Polka). Nie wiedzą, co czeka ich na planecie niewidzianej od prawie 100 lat. Oni ciągle młodzi, a wszystko dzięki użyciu przed wylotem mikstury zapobiegającej starzeniu tkanek. Na pokładzie statku panuje nerwowa atmosfera. Nikt nie wie jak wygląda Ziemia. Stracili kontakt z zieloną planetą 51 lat temu. Powracają z wielkiej wyprawy, gdzie mieli zmierzyć długość wszechświata. Poruszają się z zawrotną szybkością 20.000.000Km/h.
Są prawie rodziną. Zapomnieli już swoje rodzinne języki, gdyż na statku obowiązywał język kosmiczny opracowany w 2041r przez chińskiego profesora ****. Statek nie był przytulny. Białe ściany, stalowe materace, brak okien, drzwi, świeżego powietrza. Panował zaduch, a potęgował to unoszący się kurz, którego powłoka przekraczała 10cm. Nie było ani ciepło ani gorąco, temperatura bliżej nieokreślona.
- PATRZCIE TO JUŻ PLUTON- krzyknął Jean
-NARESZCIE W UKŁADE SŁONECZNYM!!- Wrzasnęła cała załoga statku. Euforia zaczęła mieszać się ze łzami. Jednak szczęście nie trwało długo. Gdy wyjrzeli przez szklaną ścianę, która oddzielała przestrzeń kosmiczną do pokładu statku, na ich twarzach widać było wielki smutek.
-CZY JESTEŚCIE PEWNI, ŻE TO WŁAŚNIE JEST UKŁAD SŁONECZNY, W KTÓRYM ZNAJDUJE SIĘ ZIELONA PLANETA??- Zapytał Dawid
Anna będąca kapitanem statku spojrzała na załogę i niechętnie pokiwała głową na znak, że jednak to prawda. Wyjrzeli jeszcze raz przez tą szklana ścianę. Widok był straszny!! 8 Planet zniszczonych doszczętnie, ostatnia 9 pokryta, a słońce tak małe jak gwiazdka. Tu i ówdzie widać było jakieś części skał wymieszana z kurzem kosmicznym.
-PROPONUJE WYLĄDOWAĆ NA 3 PLANECIE I ZBADAĆ PRZYCZYNY TAKIEGO STANU UKŁADU SŁONECZNEGO- rzekła Ada.
Zgodzili się jednogłośnie. Wylądowali na terenach Europy. Dookoła pomarańczowo-brunatne skały, Wielkie równiny, wąwozy, brak zieleni, wody, a nawet pustyń. Jednym słowem wielko pustka.
-CODŹMY DALEJ MOŻE COS ZOBACZYMY-.000.000Mówiła zrozpaczona Anna. W tym momencie zza wielkiego kanionu wyłonił się potężny robot. Zbliżył się do nich bardzo szybko, otworzył mu się wieli nos i donośny głos psa powiedział - NATYCHMIAST PROSZĘ WEJŚĆ DO MOJEGO WNĘTRZA. DŁUŻSZE PRZEBYWANIE NA POWIERZCHNI GROSI UTRATĄ ŻYCIA!!- Załogo statku właśnie przybyłego na Ziemię szybko weszła do wielkiego nosa robota. Znaleźli się w zmechanizowanym wnętrzu maszyny. Wkoło widać było masę różnego rodzaju przycisków. Choć było ich przynajmniej 1.000.000 To i tak każdy miał inny kolor. Od śnieżnego, po ognisty, do smołowatego. Ada chciała przycisnąć jeden z nich a w tym momencie zza rogu wyłoniła się niewielka postać, postury ludzkiej. –WITAM WAS, JUŻ TRACIŁEM NADZIEJE,ŻE KIEDYKOLWIEK WAS JESZCZE ZOBACZE.BO WIDZICIE TO JA WAS WYSŁAŁEM W KOSMOS, I NIE ŻAŁUJE TEGO. OMINĘŁO WSAS TYLE NIEPRZYJEMNOŚCI …- mówił stary człowiek, którego można było rozpoznać dopiero w świetle pochodzącym z wielkich lamp. Stary człowiek zaczął tłumaczyć załodze całą historię ziemi od początku do momentu teraźniejszego. Okazało się, że w 2047 roku wybuchła na świecie wojna jądrowa. Najgorsza, największa, najokrutniejsza. Zbierała plony najpierw w Azji i Ameryce północnej, a potem na pozostałych kontynentach. Ludzie ginęli dzień po dniu. Trwało to zaledwie miesiąc, a skutki były tragiczne. Ziemia została zniszczona doszczętnie a wraz z nią poprzez działania różnorakich promieni cały wszechświat. Słońce wygasło samoistnie. Jakby nieznana siła chciała spotęgować następujący koniec życia w Układzie Słonecznym. Marne były szanse na przeżycie jakiejkolwiek istoty. Szybko wykończone Stany Zjednoczone nie miały sił na obronę. Jedynie na obrzeżach Europy zbudowano schron. Z czasem okazało się, że nie można przebywać w jednym miejscu, bo to i tak niszczy strukturę budowli. Ci, którzy przeżyli w tym starszy człowiek, a jak się później okazało profesor instytutu badawczego w Stambule, zbudowali schron psa, w którym znajdowali się obecnie przybysze. Profesor zaczął oprowadzać załogę po schronie. W pysku znajdowało się laboratorium, które badało nowopowstałe rośliny na skażonej ziemi. W ogonie, natomiast sypialnie załogi. Po przybyciu do nóg robota zauważyli innych ludzi. Murzyni, ludzie rasy żółtej i białej. W kącie krowy, konie, świnki. W klatkach wszystkie rodzaje ptaków i gryzoni, natomiast w akwariach ryby. –TO TAKA NOWOCZESNA ARKA NOEGO- zaśmiał się Profesor. Po przybyciu do głównego centrum dowodzenia załoga dowiedziała się od starszego człowieka, że na dawnej zielonej planecie, powstają nowe istoty rozumne. Od zaledwie 5 lat ich istnienia, na skażonym terytorium wybudowały małe wsie. –OBAWIAM SIĘ, ŻE TO NOWA RASA LUDZKA- przemówił drżącym głosem profesor. Anna, Ada, Jean i Dawid byli w wielkim szoku. Powoli dochodzili do tego, że przegapili koniec ówczesnego świata, tego, w którym żyli, wychowywali się i jaki zapamiętali. Zrozumieli także, że dostali nową szansę. Mogą ponownie wykazać się, przekazać pokoleniom to, co zapamiętali z dzieciństwa. Uświadamiali sobie powoli, że kolejnym wyzwaniem jest zaludnienie zielonej planety i dojście do porozumienia z nową rasą ludzka. Choć taka wizja przyszłości w 2005 roku wydawała się nieprawdopodobna doszli do wniosku, że nic we wszechświecie jest prawdopodobne. No cóż takie życie….

Komentuj(1)


 

[Księga gości]

 

2022
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2021
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2020
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2019
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik

 

adres1
adres2
adres3

 

Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik